Czy to możliwe, że ten wysoki, opryskliwy czternastolatek, który zazwyczaj siedzi przy komputerze w swoim pokoju jest naprawdę moim synem? Dlaczego mam uczucie, że on mnie nie lubi i że wolałby abym znikła z jego życia? Przecież ja się nie zmieniłam od chwili gdy się do mnie przytulał i czekał, aż z uśmiechem oblejemy się wzajemna miłością.  Ja przecież kocham go tak samo jak wtedy go kochałam. Ale…. czy ja jego lubię?

Wiem co zrobię; Spojrzę się do albumu z fotografiami. Znajdę prześliczną buzię mojego pięcioletniego synka patrzącego na mnie wesołymi i kochającymi oczami i namaluję ten obraz od środka, na zamkniętych  powiekach. W ten sposób uzbrojona w siłę poczekam, aż zejdzie gdy będzie głodny. Powiem wtedy coś śmiesznego i podam mu coś smacznego.

Kategorie: Moja życiowa zupa

Powiązane Posty

Moja życiowa zupa

ZAPOWIEDŹ WARSZTATÓW 2018

Bardzo lubię prowadzić warsztaty. Mój wiek – 85 (++) nie przeszkadza mi w prowadzeniu najlepszych warsztatów jakie kiedykolwiek robiłam. A Ośrodek Wspierania Rozwoju Osobistego MAKARENA w Gąskach nad naszym pięknym morzem uważam za najbardziej przyjazne Czytaj więcej…

Moja życiowa zupa

„MOJA ŻYCIOWA ZUPA, RADYKALNIE KREATYWNA STAROŚĆ”

Bardzo się cieszę, że nareszcie mam bloga, na którym moje myśli będą przedstawione w formie, która będzie łatwiej i dłużej dostępna. Jeżeli moje marzenie napisania książki kiedyś się spełni to myślę, że mój blog będzie Czytaj więcej…

Moja życiowa zupa

Nie jestem w stanie zrozumieć…

Will Mitchell w swojej książce ‘Unbreakable Brain” – „Bezawaryjny mózg”, czyli jak trwale ochronić się przed osłabieniem funkcji poznawczych twierdzi, że ponieważ sen wpływa na funkcjonowanie mózgu często nie jesteśmy w stanie rozpoznać symptomów braku Czytaj więcej…