Rozpoczynam cykl wspomnień Dzieci Wojny. Czasami dziwi mnie jak żywe są moje wojenne wspomnienia i z jaką łatwością przychodzi mi dzielenie się nimi pomimo, że to co opisuję działo się przeszło siedemdziesiąt lat temu.
Wiem, że przez wojnę straciłam większą część mojego dzieciństwa i cały okres dojrzewania.
Wiem, że dorośli wokół mnie nie mogli mi zapewnić normalnego, szczęśliwego dzieciństwa i cierpieli z tego powodu.
Myślałam, miałam nadzieję, że okropności II Wojny Światowej nauczyły ludzkość dążenia do pokoju za wszelką cenę, jednak ostatnio codziennie gdzieś na świecie wybuchają kolejne wojny. Widzę cierpiące dzieci a ja… wiem, co czują. Mam ochotę przytulić je, spojrzeć w ich oczy i szepnąć do małego ucha „trzymaj się i nie daj się, warto przeżyć”.

Kategorie: DZIECI WOJNY

Powiązane Posty

DZIECI WOJNY

BĘDZIE WOJNA

Zza ściany dobiegał głos ojca. „Mówię ci. Wojna wybuchnie lada chwila….Tak, jestem tego pewny. Wczoraj wieczorem w radio udało mi się złapać przemowę Hitlerai wysłuchałem prawie całą. Ten szaleniec jest gotowy …… już niedługo zaatakuje Czytaj więcej…

DZIECI WOJNY

Mój złoty klucz

Czasami dziwi mnie jak żywe są moje wojenne wspomnienia i z jaką łatwością przychodzi mi dzielenie się nimi pomimo, że to co opisuję działo się przeszło siedemdziesiąt lat temu. Wiem, że przez wojnę straciłam większą Czytaj więcej…