Mój Pies John urodził się w styczniu 1937 r0ku w Anglii. Gdy przyjaciel mojego ojca Franek po raz pierwszy pracował w Londynie czuł się bardzo osamotniony. Postanowił zaadoptować małego, sześciotygodniowego niemieckiego owczarka, którego wybrał z miotu sześciu szczeniaków, i którego nazwał John. Gdy we wrześniu tego samego roku praca w Londynie zakończyła się, Franek wrócił do Warszawy z Johnem.

Kiedy po przyjeździe do Warszawy odwiedził moich rodziców przyszedł wraz ze swoim psem. Akurat bardzo przeziębiona leżałam w łóżku i jak tylko ojciec przyniósł pokazać mi Johna i położył go przy mnie na poduszce, zakochałam się w tym szczeniaku od pierwszego wejrzenia.

Gdy w maju 1941 roku Franek opuszczał Polskę, aby powtórnie wrócić na placówkę w Londynie, nie mógł już zabrać Johna ze sobą. Za zgodą rodziców i ku mojemu absolutnemu szczęściu postanowił dać mi Johna.

Przez następne trzy okropne lata, gdy bezustannie moje i mojej rodziny życie było zagrożone, John ciągle był ze mną. Był moim najlepszym, najwierniejszym przyjacielem i jestem przekonana, że wielokrotnie uratował mi życie.

Niestety, gdy w sierpniu’44 podczas Powstania Warszawskiego byliśmy ewakuowani kanałami ze Starówki, John nie mógł iść z nami. Gdyby wskoczył do kanału, na pewno by utonął więc dwóch mężczyzn musiało go trzymać, by nie ruszył za mną… I gdy po raz ostatni spotkały się nasze oczy płakaliśmy oboje.

Postanowiłam opisać naszą historię w dwóch językach – polskim i angielskim – bo tylko w jednym nie byłabym w stanie wyrazić wszystkiego co czuję.

Bezwarunkowa miłość gdy łzy płynące po policzku wysuszane są językiem ukochanego psa, jest prawdziwym tematem tej małej książki.

Kategorie: Mój pies John

Powiązane Posty

Mój pies John

MÓJ PIES JOHN

MÓJ PIES JOHN W pokoju szybko zrobiło się ciemno. Nagle otoczyły mnie cisza i smutek. Siedziałam na swoim łóżku, wszystko wokół mnie wydawało się pozbawione kolorów, a ja czułam się pogrążona w oceanie samotności. Kalendarz Czytaj więcej…